Cała naprzód?

Jako że ‘poczytne.pl’ nie widnieje w spisie giełdowych spółek, nikt nie wymaga ode mnie kilkusetstronicowego sprawozdania rzeczowo-finansowego za 2018 rok.  Ale nie uśmiecham się na te słowa wywracając oczami i oddychając z ulgą. Dlaczego?
Bo wszystko jest możliwe, jeśli nie przepędzamy każdego niemalże dnia leżąc na sofce, by snuć scenariusze ratowania księżniczki ze szponów smoka, przy wielkich oklaskach i okrzykach zachwytu całego świata (co samo w sobie nie jest przecież niczym niefajnym).
W skrócie: z realizacją marzeń należy być ostrożnym.

Czy chciałabym, aby ‘poczytne.pl’ osiągnęło zasięg i potęgę wynoszącą ją do WIG20?

Z punktu siedzenia w domowym zaciszu odpowiadam: nie. Z moich przekonań i filozofii życia napiszę: stanowczo nie.
Ale.
‘Poczytne.pl’ nie powstało po to, aby książki jego Autorek stały sobie na mojej półce oraz w domach przyjaciół i znajomych. Wydawnictwo założyłam realizując marzenie. Chciałam wydać felietony Łucji Brzozowskiej. Odkryć ją dla świata. A dalej – każdą kolejną Autorkę ‘poczytnego’.
To oznacza jedno: nawet cel pt. WIG20 jest niewystarczający. Powinnam zostać co najmniej Elonem Muskiem literatury, aby dogadać się z nim w pewnych kwestiach i wystrzelić słowa i DNA pisarek w kosmos, bo Ziemia pozipie jeszcze kilka miliardów lat nim pochłonie ją Słońce.

Jestem handlowcem z zawodu, wydawcą z pasji. Z doświadczenia wiem, że bez celu nie mam planu. Bez planu nie mam terminarza. A bez terminarza? Mogę wylegiwać się na sofce. Z filmu ‘World War Z’ i od Brada Pitta zaś wiem, że życie to ruch. 😉
W połączeniu tych dwóch myśli przewodnich mogę powiesić sobie na ścianie cytat z Małego Księcia:

Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko…

Dlaczego tak? Napiszę o tym słów kilka już za tydzień.

Zostaw komentarz

*