Kołdrian z fajką na Mont Blanc, czyli czy Słowacki polubiłby Słowackiego memicznego?

Na takie pytanie próbowałam odpowiedzieć podczas ostatniej konferencji, na której miałam przyjemność występować w piękny majowy dzień na warszawskim Krakowskim Przedmieściu. Konferencji, muszę przyznać, stworzonej dla mnie. Po latach przyczepiania Słowackiego jako tematu pobocznego do konferencji poświęconych emocjom, męskości czy podróżom, wreszcie doczekałam się zjazdu naukowego poświęconego – jak sam tytuł informował – Zrywowi w teraźniejszość Juliusza Słowackiego. Czyli przedstawieniu aktualności pomysłów i treści, ale przede wszystkim samej postaci poety jako takiej, która może być interesująca dziś, w XXI wieku. Dziesiątki młodych, rozemocjonowanych uczestników konferencji starało się – podobnie jak ja przez ostatnie lata, tworząc Słowackiego inaczej, pokazać wieszcza i jego teksty jako kogoś, kto nie tylko „wielkim poetą był”, ale też jest w jakiś sposób wiecznie żywy.

Tytułowy „zryw” bardzo wieszczowi wyszedł – każdy z prelegentów wskazywał na innego rodzaju obecność poety we współczesnym świecie, opowiadając między innymi o: legendach Słowian, na podstawie których powstała Balladyna, użytych w grach komputerowych o Wiedźminie Geralcie, czy o Kordianie jako spektaklu politycznym, odnoszącym się do sytuacji, jaką mamy w Polsce tu i teraz, a także o Słowackim jako inspiracji dla świata mody czy – jak w moim przypadku – bohatera licznych memów, czyli zabawnych najczęściej komunikatów obrazkowych zbudowanych z elementów związanych z kulturą i historią Internetu.

Memy bazują na stereotypach i wywodzących się z nich przetworzeniach popkulturowych. Przetwarzane zostają plotki, obiegowe opinie zawierające cień prawdy o osobach wyrazistych, odmiennych i takich, których cechy łatwo można karykaturalnie przedstawić i przejaskrawić. Polski romantyzm i jego wyraziste postaci sprzyjają przedstawianiu ich w uproszczony, a jednocześnie zabawny sposób.

Czy Słowacki lubiłby memy mogę jedynie domniemywać, natomiast na pewno powiedzieć można, że lubił plotki. W listach do matki plotkował z nią o wspólnych znajomych, z przyrodnimi siostrami wymieniał się informacjami o ich najnowszej garderobie; kwiecisty język pozwalał mu na dosadne i trafne wyrażanie nierzadko złośliwych opinii i czynił z niego znakomitego komentatora rzeczywistości – zwłaszcza w jej nieprzypadających mu do gustu aspektach, do których zaliczyć między innymi można wszystko, co francuskie. Niechęć Słowackiego do Francji była wprost spektakularnych rozmiarów i nie mogę się wprost doczekać, kiedy i ona stanie się obiektem internetowych żarcików.

Jednak póki co nie jest ona jeszcze tematem internetowej twórczości. Tematami memów o Słowackim są natomiast głównie: jego relacja z Mickiewiczem, jego dumna „poza” i intuicyjnie wyczuwane przez internetowych autorów umiłowanie do wacków i kwiatków. Wiele memów o autorze „Balladyny” przedstawia go jako zafiksowanego na konflikcie ze swoim wielkim rywalem Myślę że memy ucieszyłyby Juliusza, bo stawiają go na równi z Adamem – czyli robią dokładnie to, o co przez lata bezskutecznie walczył. Memy, różne rodzaje fanfiction, a także tak zwane szipingi przywracają uważanemu za dumnego i zimnego, odmieńczemu i niezrozumiałemu wieszczowi prawa posiadane przedtem wyłącznie przez jego rywala.

Odmieńczość, którą zaledwie wspominam w tym krótkim tekście, była przez samego poetę zauważana już od dziecka.

Trzeba Ci wiedzieć, Mamo, że mnie ludzie mają za żelazo – bardzo zimne. Wszak pamiętasz, Mamo, że jeszcze na Julka-dziecko mówiono, że dumny… to wina mojej twarzy – i Boga… Zdaje mi się, że Bóg miał włożyć kiedyś moją duszę w orła, co śpi na igłach śniegu – nie budząc się, kiedy wicher obrywa mu pióra – co nie ma przyjaciół – i szczęśliwy, że sam… patrzy na słońce… Szkoda, że nie poszedł Stwórca za pierwszą myślą, że zrobił ze mnie posępne nic… Tak mi było dobrze ze skrzydłami – i z językiem ptaka w piersiach… Trzeba zniżyć lot – trzeba ….

[List J. Słowackiego do matki, Genewa, 30 czerwca 1835], [w:] Słowacki J., Dzieła, tom XII, Listy do matki, oprac. Z. Krzyżanowska, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1952. s. 251].

Dziś odczytywalibyśmy takie słowa jako wołanie o pomoc. Tymczasem odmienność poety nie jest rozumiana przez otoczenie, lecz odrzucana – także przez rodzinę. Słowacki próbuje zrozumieć, dlaczego nie został stworzony na podobieństwo innych ludzi. Z cierpienia, jakie wywoływało u niego początkowo poczucie odmienności, niższości i idące za nimi odrzucenie oraz brak akceptacji ze strony najbliższych, odważnie tworzy jednak poeta swój największy atut – zgodę na bycie innym, której sam sobie dumnie udziela.

Dziś wiemy, że ciepły i skromny byłby ktoś, kto czuje się dobrze we własnej skórze i w roli nadanej mu przez społeczeństwo. Pycha i zimno to efekty wynikające z niedopasowania Słowackiego do narzuconej roli, do której poeta nie chce i nie może w pełni się dopasować, a jego wysiłki mające to na celu spotykają się z zarzutem nieautentyczności a nawet potępieniem. Współczesne teorie queer nie wartościują odmienności jako gorszej, a rozpatrywany z ich użyciem typ osobowości Słowackiego odczytywany byłby jako niemogący się odnaleźć Inny, który poczucie odrzucenia przekuwa w dumę. „Pozowanie na efekt” byłoby więc sprawdzaniem strategii obronnych pozwalających poecie odnaleźć się w nieakceptujących go takim, jakim był, czasach. „Pozujący na efekt” Słowacki memiczny DZIŚ jest więc już tylko zabawny, dziwny, swoisty, ale nie jest postrzegany jako zimny czy stojący w opozycji do innych, pozytywnych bohaterów polskiej sceny literackiej XIX wieku.

Moim zdaniem wieszcz nie tylko polubiłby memy, ale i ucieszyłby go cały szacunek dla jego odmienności. Słowacki – odmieniec pojawia się chociażby w tekstach starych utworów Lao Che, ale także w nowszych utworach hip-hopowych, autorstwa między innymi cytowanego w tytule niniejszego tekstu Guziora.

Orwell miał rację, stoję sobie z fajkiem jak Kordian na Mont Blanc w monologu

Na krawędzi bloku i pochylam się, może spadnę

Ojebany na elegancko, bo przed chwilą barber, heh

Po co mi to? Po co mi to wszystko jest, jakbym zgubił jedną nartę

O żywotności wieszcza świadczy przedstawienie jego alter ego jako zbuntowanego członka subkultury emo w spektaklu Standby Studio, w którym Kordian improwizuje, rapując czy w wariacji gry THE SIMS, której bohaterowie to Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Cyprian Kamil Norwid. A także cała działalność sklepu nadwyraz, dzięki któremu zarówno uczestnicy bierni jak i czynni konferencji oraz sama pisząca te słowa mogli paradować dumnie nie tylko z Juliuszem w sercu, ale i Kołdrianem na klatce piersiowej.