Zbiór felietonów Łucji Brzozowskiej

Project Description

Jak poznałam Panią Łucję Brzozowską i jej ‘Zadziwiające losy wyrazów’? Moją przygodę zainicjowała ciekawość – niby zwyczajna chęć rozwikłania pewnej językowej zagwozdki. Kilka lat temu, szukając w sieci odpowiedzi na frapujące pytanie, trafiłam na felieton zamieszczony w nieznanym mi, odległym wtedy, Magazynie Wileńskim. Język tego felietonu pełen pasji i charakteru, przetkany był ciekawostkami i cytatami z dzieł najwybitniejszych postaci polskiej literatury, anegdotami z ich życia. Jednak to, co nadało mu autentyczności, ukryte było między wierszami. Sięgnęłam do archiwum po kolejny odcinek rubryki „Jego wysokość Słowo”. I kolejny. I jeszcze jeden… Moja ciekawość obrała zupełnie inne tory. Kim jest autorka? Kim jest Łucja Brzozowska, która tak subtelnie naznacza swoją osobą każdy felieton? Przeczytałam wszystko, co zawierało internetowe archiwum Magazynu Wileńskiego. Ale to mi nie wystarczyło. Musiałam skontaktować się z Autorką. Zapragnęłam zebrać jej felietony w całość. Oprawić, nadać im tytuł. Móc otworzyć tę książkę, w każdej chwili, na dowolnej stronie i zatopić się w tym niezwykłym królestwie Słowa.

Dziś, dzięki Pani Łucji Brzozowskiej, wydanie ‘Zadziwiających losów wyrazów’ staje się rzeczywistością.

Czym jest ta książka? Nazwać ją jedynie zbiorem felietonów na temat języka polskiego byłoby dla mnie czymś tak obcym, że wręcz niewłaściwym. Ta książka to opowieść. O miłości i szacunku do naszej Ojczyzny-Polszczyzny, którą nosimy w sobie, niezależnie od miejsca zamieszkania. O jej losach, niebezpieczeństwach jakie na nią czekają i przeciwnościach, z którymi zmaga się w codzienności. Opowieść pełna tęsknoty, ale i humoru. Pokory, a jednocześnie walki o nasze największe dobro – o język ojczysty.

Agnieszka Zalewska

O AUTORCE

„(…) W miasteczku [Michaliszki] były koszary rosyjskie. Chodziłam tam – trzy i pół letnia – by śpiewać żołnierzom w jakimś rosyjsko-białoruskim narzeczu taką oto czastuszkę:

Jechał Stalin na korowie, Woroszyłow na byku. – Kudy jedziesz, czort usatyj? – Do Warszawy pa muku. (…)”

Najpewniej wtedy, nie do końca jeszcze świadoma swojego walecznego usposobienia, Łucja Brzozowska, tą właśnie zuchwałą czastuszką nadała swojemu życiu charakterną i prawą melodię. Nielekkie dzieciństwo naznaczone wojną nie zgasiło w niej iskry, która do dziś nieustannie rozpala w czytelnikach miłość do ojczystego języka. Jej imponująca wiedza, kilkudziesięcioletnie doświadczenie pracy w oświacie i dziennikarstwie na rzecz Polaków mieszkających na Litwie, a nade wszystko ciepło i szczerość doprawione wysublimowanym poczuciem humoru – to wszystko nie pozwala przejść obok niej obojętnie. Jej praca i słowa to pieśń pochwalna dla języka polskiego, wyraz szacunku dla ludzi dla niego zasłużonych i dla wszystkich zatroskanych o jego losy.

Link do Książki

PARTNERZY

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close